HEJT wśród kreatywnych - FUJ!


Heyo !

Im dłużej bloguje, tym częściej zauważam, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią dyskutować i konstruktywnie się wypowiadać, dawać wartościowe wskazówki i to jest budujące, ale znacznie więcej jest ludzi, którzy przestali posługiwać się rozumem.

Zrobiłem mały eksperyment na jednej z bardziej "ekstremistycznych" zamkniętych grup do której należą, jak to siebie sami  nazywają - kreatywni graficy komputerowi:)

Zamieściłem tam rysunek jednego z najlepszych na świecie rysowników komiksowych i mojego guru Jim'a Lee


Oczywiście ofiary mojego eksperymentu poczytały mnie jako autora ilustracji, dodam, że eksperyment przeprowadziłem z fikcyjnego konta, bo niby czemu miałbym brać to mięso na siebie :) 
To, co niektórzy zaczęli wypisywać pod ilustracją przeszło moje oczekiwania.

"Anatomia leży, za dużo kresek, cienie przypadkowe, słaba kompozycja - żal" 

"Może i fajne, ale jak dla mnie przekombinowane i bez tego czegoś"


To tylko niektóre z kwiatków. 
Powiedzcie mi tylko jedno, bo nie chcę się rozpisywać. 
Czy w tym kraju mamy samych geniuszy i ekspertów od rysunku? Nie będę już rozwijał faktu, że jak wszedłem na profile tych osób to się nie rozczarowałem i było dokładnie tak jak przypuszczałem, ich rysunki, czy to grafiki stały na bardzo niskim poziomie.

W takich sytuacjach człowieka ogrania bezsilność ! Kto daje im prawo bez konstruktywnej krytyki i kto sprawił, że są tak bardzo w sobie zakochani, kto zabrał im rozum i dystans do siebie i kto ich utwierdza w tym, że są zajebiści?

Ludzie kreatywni powinni być jednostkami o wysokiej inteligencji emocjonalnej, z wysoko rozwiniętą empatią. Niestety mi udaje się zaobserwować często zachowania skrajnie przeciwne. 
Pokora, dystans do własnych umiejętności i szacunek do innych twórców i ich dzieł to wartości, których dzisiaj jest jak na lekarstwo. Bardzo chciałbym móc coś zrobić, by to zmienić i pompować w tych wypchanych hejtem ludzi właśnie te wartości.
Nie będę nic więcej pisał, bo chciałbym zostawić trochę miejsca dla was - mam nadzieję, że je wypełnicie. 



12 komentarzy:

  1. Jak to mawiał stary chiński miszcz. Im mniej umiesz, tym więcej szczekasz. Aż mi się przypomniala historia na pewnym, nie istniejącym już forum. Pewien człowiek wrzucił swoje prace, za co został maksymalnie shejtowany przez paru "znam sie ale sam chujowo rysuje" ludzi. Przyjal to powiedzial nie wdawał się w polemike, byl bardzo grzeczny. Po pewnym czasie okazało się że ów pan pracował przy konceptach do atlasu chmur. Hejterzy więcej się nie pojawili. Kurtyna, brawa, cisza...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja osobiście nigdy nie poznałam osoby, która poważnie podchodzi do pracy kreatywnej, czy to hobbystycznie, czy to zawodowo, by hejtował. Czytałam komentarze ludzi na porządnych forach i z reguły krytyka była dobrze napisana w sensie nie złośliwa i z garścią dobrych rad dla początkujących.

    OdpowiedzUsuń
  3. W samo sedno. Swego czasu na digarcie była taka moda na jechanie osób, które rysują nieco gorzej. Nie wiem jak jest teraz bo z tego powodu przestałam tam wchodzić. Były to lata moich początków z rysunkiem cyfrowym, więc zwyczajnie nie byłam w tym zbyt dobra, a szczytem moich możliwości było fotorealistyczne odrysowanie zdjęcia. Myślałam wtedy że mam takie super umiejętności, bo umiem fotorealizm. Na forum dowiedziałam się że moje prace są marne, że nie umiem rysować itp i nie dlatego, że był to za niski poziom, bo teraz po 6 latach jak patrzę na te rysunki, to widzę, że poziom mój fotorealizmu z tamtych czasów był naprawdę wysoki. Głównie chodziło wszystkim o to, że przerysowywanie zdjęć, to żadna sztuka, ale mi o tym wprost nie powiedzieli. Gdy prosiłam o wyjaśnienie, nie otrzymałam go, zamiast tego otrzymałam falę hejtów. Przyznam, że wtedy było to dla mnie ważne, dowiedzieć się, co robię źle. Przez nich na dwa lata przestałam rysować. Zaczęłam znów, gdy po tak długim czasie, sama doszłam do tego, co wtedy robiłam źle. Najśmieszniejsze jest to, że ci co mnie tak zjechali sami prezentowali swoimi pracami marny poziom, tyle że oni rysowali z wyobraźni, a nie ze zdjęć więc uważali się za alfy i omegi. Tego typu przykładów stamtąd mogę mnożyć. Dlatego już tam nic nie dodaję. CHoć podejrzewam, że na ten moment, gdybym dodała, to byłyby pełne zachwytu komentarze, bo nieskromnie przyznam, że od tamtego czasu mój poziom poszedł mocno w górę. Ale nie zamierzam tam wracać, nie będę teraz płaszczyć się przed osobami, które wtedy tak mnie potraktowały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też spotkałam się z hejtem na digarcie, a byłam wtedy bardzo młodą osobą (miałam jakieś 13 lat) i bardzo mnie to dotknęło. Dotyczyło to częściej zdjęć, niż rysunków (publikowałam to i to). Niestety administratorzy praktycznie w ogóle na to nie reagowali. Tak mnie to zraziło, że do dziś rzadko tam cokolwiek publikuję.

      Usuń
  4. Nie jestem teoretykiem sztuki a do tytułu profesora sztuk pięknych mi baaardzo daleko, ale:
    Wiele osób traktuje tworzenie graficzne/rysunkowe/malarskie jako hobby, i też jako hobby traktują. To trochę jak sztuka włókna, przez stulecia traktowana wyłącznie jako rzemiosło i dopiero od stosunkowo niedawna w europejskiej kulturze dostało miano sztuki. A do pracy z włóknami można zaliczać szydełkowanie szalika, ale i też oponę z Bayeux.
    Czyli z tego samego medium korzysta wielu użytkowników i wiele z nich ma różną osobowość czy dojrzałość mentalną, ale i wyczucie smaku. Na szczęście ludzie o podobnej mentalności się ze sobą trzymają. Stąd wiadomo że raczkującej nowej Awangardy na dziale własnej twórczości w forum Naruto nie znajdziesz.

    Reasumując wybrałeś złe forum publiczne. Facebook to nie jest miejsce spotkań bohemy artystycznej XXI wieku, a nie sądzę żeby się "spotykali" w grupie plastycznej i przyjmowali zaproszenia od obcych. Równie dobrze możesz iść do macdonalda i zrobić post na blogu, że sztuka kulinarna po roku 2000 podupadła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I widzisz wszystko ok. Tylko chyba nie rozumiesz idei tego artykułu, albo źle przeczytałeś /łaś bezosobowy rozmówco. Celem było wywołanie dyskusji o problemie. A dyskusja powinna być wywołana tam gdzie problem występuje - czyli fora społecznościowe, a Facebook o ile mi wiadomo takim jest.
      Gratuluję sobie - udało się ruszyć kilka osób do rzeczowej dyskusji. Dziękuję ci za wpis.

      Usuń
  5. cóż ja znam wiele takich osób twierdzących na różnych grupach że co to nie są a tak naprawdę nie miały ukazanych żadnych dzieł bądź nie dodawały na grupę a moje dzieła uważały jako najgorsze cóż mogę rzec że moja ortografia jak i nauka rysunku chodzą początkującego nigdy nie uważałam się za wspaniałego artystę moja samoocena daje dużo do powiedzenia ale nigdy bym nie stwierdziła danej osobie krytyki nie znajać chociażby podstaw malarstwa czy rysunku oraz danej techniki malarskiej ludzie powoli z tego co zauważyłam zaczynają się staczać w dół

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy wie, że życie i tworzenie to proces. Proces nauki również. Cały czas się rozwijamy i poznajemy siebie. Ci, którzy wszystko wiedzą najlepiej zazwyczaj nie poszukują niczego, na którymś z etapów przestali i nie chcą również by inni się rozwijali. Tu nie ma nad czym dyskutować :) Róbmy swoje i pozwólmy innym robić bądź nie robić jaka ich wola :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pusta dyskusja wiadomo - nic nie przyniesie, Ale piętnować takie zachowania moim zdaniem jednak należy. Dużo grup na Facebooku ma swoje regulaminy, który wymuszają odpowiednią etykę od użytkowników i to jest dobre, to byduje pewne nawyki wśród ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety taki hejt dla hejtu podkopuje często poczucie własnej wartości u wielu rysowników. A ci, przekonani o niskiej jakości swoich prac, sprzedają je za bezcen.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj masz racje, kreatywni ludzie zazwyczaj są inteligentni emocjonalnie, empatyczni i wrażliwi... dlatego też najczęściej takie komentarze płyną od domorosłych artystów, którym się wydaje, że pozjadali wszystkie rozumy. I nie zrozummy się źle, bo sama siebie nie uważam, za wybitną artystkę, jednak widzę jak jest. Generalnie internet jest takim miejsce, gdzie trzeba przesiewać wszelkie takie komentarze i szukać prawdziwej konstruktywnej krytyki, która nam pomoże i wzmocni.

    OdpowiedzUsuń
  10. No to ujawniłeś ludzką głupotę... Ludzie hejtują bo sami nic innego robić nie potrafią. Taki naród. Nikt nigdy nie jest z niczego zadowolony... Trzeba olać i robić swoje :)

    OdpowiedzUsuń

TOP