No i mamy problem.


Każdy z nas chyba to zna. Tą bezsilność wobec kogoś, kto na bezczelnego chce nas wyrolować. Rysownik w dzisiejszych czasach nie ma łatwo. Bycie rysownikiem to nie tylko przyjemność z ilustrowania i rysowania i wykonywania pracy swoich marzeń. To niestety też umowy i multum kwestii prawnych, których trzeba sobie dopilnować. Komiks powyżej jest satyrą przedstawiającą sytuację kiedy to rysownik nie zadbał o umowę, a sytuacja przestała być zabawna.

Nauczyłem się odpoczywać! Zajęło mi to 10 lat.


Nieskromnie mówiąc, uważam się za dość pojętnego człowieka. Zawsze łatwo przyswajałem nową wiedzę, nowe technologie i ogólnie mówiąc, mam parcie na rozwój osobisty. Uważam, że to klucz do przetrwania na wolnym rynku przez długie lata jako artysta - freelancer, czy jak tam kto woli to nazywać. Bycie freelancerem ma swoje wady i zalety, dziesiątki blogerów już o tym pisało, więc nie będę się nad tym rozwodził. Jest jednak jedna rzecz, która doskwierała mi już od dawna i uznałem, że warto się na tym pochylić i podzielić wnioskami z wami. Mianowicie nie potrafiłem wrzucić na luz, innymi słowy, nie potrafiłem odpoczywać. Nawet jadąc nad wodę czy w góry, zabierałem ze sobą pracę w postaci szkicownika. A nuż przyjdzie mi pomysł na ilustracje. To był błąd i zaraz napiszę dlaczego.

Hermetyczna społeczność rysowników i ilustratorów! O co chodzi?


Im głębiej jestem w tej branży, im więcej poznaję osób, nie tylko innych rysowników, ale też klientów, którzy często opowiadają mi przeróżne historie, tym wyraźniejszy widzę obraz naszego środowiska.

Widzę obraz hermetycznej społeczności bardziej i mniej profesjonalnych rysowników i ilustratorów.
Sam nawet nie wiem, czy mogę nazwać to społecznością. Wydaje mi się, że społeczność to jakaś szeroko pojęta wspólnota, której jednostki powinny działać na rzesz wspólnego rozwoju.
A tutaj mam chaotyczne środowisko wielu indywidualności  - osób, twórców, mniej i bardziej zaawansowanych, gdzie każdy sam dla siebie jest samotną wyspą, wyznacznikiem jakości, norm i wiedzy. Nie piszę tu o pasjonatach - ci do pewnego etapu chętnie dzielą się swoją wiedzą. Piszę o osobach zawodowo rysujących i głęboko siedzących w swojej profesji.

Rysunki i projekt graficzny gry karcianej IT Startup

Kilka miesięcy temu zadzwonił do mnie niezwykły człowiek, Mateusz Kupilas. Co mnie od samego początku w nim uderzyło, to merytoryka połączona z pasją. Przyznacie, że to bardzo rzadko występująca w naturze kombinacja.
Dogadaliśmy się dość szybko. Dostałem szczegółowe materiały. Tak szczegółowe, że aż mnie zatkało, jednocześnie wszystko co dostałem nie ingerowało w mój indywidualny proces twórczy. Coś niesamowitego. Miałem wszystko podane jak na tacy i jednocześnie miałem wolną rękę jako rysownik i projektant. Zero "dupowłaztwa", zero roszczeniowych tekstów, nic tylko konkret i uczciwie postawiona sprawa.  Dzisiaj mogę wam pokazać rezultat tej współpracy i gorąco zachęcić do wsparcia projektu na wpieram.to.

Kliknijcie tutaj - Gra karciana IT Startup na wpieram.to

Więcej o całym procesie powstawania gry karcianej napiszę niebawem. Tymczasem w dalszej części artykułu zobaczycie jak wygląda gra od strony rysunkowo - graficznej. Zapraszam.

Poświąteczne sprawozdanie.

Okres okołoświąteczny był kiedyś dla mnie czasem zawodowej posuchy. Działo się tak ze względu na to, że głównie zajmowałem się projektowaniem stron internetowych, a ta branża z mojego punktu wdziania jest dość leniwa. Co ciekawe, tyczy się to głównie klientów, którym najprawdopodobniej po prostu nie chce się zaprzątać sobie głowy takimi bzdetami jak "jakaś strona firmowa". Całe szczęście okres, w którym tworzenie ilustracji było okazjonalnym zajęciem, mam już dawno za sobą. Za to w tym roku w okolicy świąt naprawdę dużo się działo. Dlatego przyszedł mi do głowy pomysł, by pokazać wam, jak u mnie wyglądały święta pod kątem zawodowym. Urodziło się kilka fajnych projektów. Zapraszam do małej poświątecznej galerii.

Komiks świąteczny z Świętym Mikołajem, jakiego nie znacie!


Choć raz mieliśmy nic nie robić przez święta. Nałóg rysowania, pisania i tworzenia czegokolwiek miał zostać głęboko w pracowni przykryty stertą projektów. Nic, powtarzam nic nie miało zakłócać nam świątecznego obżarstwa.
Niestety, wyszło jak wyszło. Między sałatką a śledzikiem, przed telewizorem mimochodem, Agnieszka naskrobała scenariusz do świątecznego komiksu. Gdy oczywiście przez przypadek, pierwsza strona ów scenariusza wpadła mi w łapy, całe to nasze postanowienie poszło na długi spacer.

Wysyłam wam "Papierowy Samolocik" krótki świąteczny komiks.

Cały komiks do pobrania: Papierowy Samolocik

Jak rysować dłonie? Utrapienie rysowników.



Dłoń to jedna z najtrudniejszych do narysowania części ciała. Źle narysowane dłonie dokumentalnie spieprzą każdy, nawet najlepszy rysunek. Przez wiele lat męczyłem się z tym problemem. Co tu dużo mówić, nadal się męczę. W trakcie rysowania postaci, gdy przychodzi kolej na dłonie, zawsze włączam tryb podwyższonej koncentracji. Moje umiejętności szlifuję bez końca, a i tak wciąż popełniam błędy, ale staram się je dostrzegać i popełniać ich coraz mniej. Myślę, że na tym poziomie mogę już wam coś podpowiedzieć w temacie poprawnego rysowania dłoni.
Zapraszam.

Jakie programy powinien znać rysownik? - Takie zadano mi pytanie...


Kilka dni temu na maila przyszło mi zapytanie od jednego z czytelników o treści dokładnie takiej, jak w tytule. Pytanie może i błahe, ale jak dobrze się zastanowię, to dość często je słyszę. Dlatego postanowiłem napisać dwa słowa na ten temat.
Zanim jednak przejdę do rzeczy, mam do was wszystkich prośbę. Zadawajcie pytania w komentarzach, a ja z chęcią na wszystkie pytania odpowiem. Dzięki temu reszta czytających też będzie miała z tego pożytek.
A zatem jakie programy powinien znać rysownik? Zapraszam.

Komiks promocyjny, reklamowy, komiks brandingowy - Co to takiego jest?


Długo nosiłem się z zamiarem napisania na ten temat, ale zastawiałem się, czy nie zostanie post taki odczytany jako zbyt bezpośrednia forma autoreklamy. Z drugiej strony, cały blog jest jedną wielką formą autopromocji, więc co mi tam, a jeżeli komuś dzięki temu rozjaśnię mglisty temat, to zawsze dobry uczynek na plus.
A zatem, komiks promocyjny, komiks reklamowy, lub jak kto woli komiks brandingowy, choć to już troszkę co innego.
Czym się różnią? Z czym to się je? Czy warto iść w tą formę reklamy? Jak się za to zabrać? Na te i jeszcze kilka innych pytań znajdziesz odpowiedź w poniższym tekście. Zapraszam.
TOP