Jak zrobić rysunkową infografikę na Facebooka?

Heyo.

W tym konkretnym przypadku chodzi bardziej o to jak rysować dobrą infografikę. Nie będę wam tłumaczył technicznych aspektów rysunku, bo zapewne znaczna część osób czytających ten tekst potrafi rysować, a niektórzy pewnie potrafią dużo lepiej ode mnie - tak to jestem skromny, trzeba mieć dystans do siebie. :)
Skupimy się bardziej na aspektach budowania rozszerzonego wizerunku, bo właśnie za to się bierzemy tworząc infografiki w ramach danej marki, oraz na kilku ważnych elementach nad, którymi warto się pochylić przy tej okazji.



Jeżeli już decydujemy się na współpracę z klientem, który zleca nam tworzenie rysunkowych infografik na firmową a stronę na Facebooku, wypadało by zaznajomić się z identyfikacją wizerunkową marki jaką ktoś wcześniej stworzy dla tej firmy. Uczulam! - nie krytykujcie - choćby wizerunek marki, który przedstawi wam klient był największym badziewiem na ziemi, powstrzymajcie się od krytyki, nawet w przypadku gdy klient poprosi was o wyrażenie swojego zdania, uciekajcie z tematu jak najszybciej.
Krytyka cudzej pracy, za którą klient już zapłacił, a w wielu przypadkach niemałe pieniądze, zawsze odwróci się przeciwko wam, a w oczach klienta zostaniecie nieprofesjonalnymi mądralami. Trzymam się tej zasady od wielu lat i wiem, że to działa, ale to tym napiszę osobno.

Styl rysunku / ilustracji 

Jak już się zaznajomicie z wizerunkiem marki jaki przedstawił wam klient, pomyślcie o tym co w tej identyfikacji wizerunkowej jest najbardziej charakterystyczne i spróbujcie się o to zahaczyć. Może być to font, może być to kolorystyka, może jakieś charakterystyczne kształty, ale zawsze całość kompozycji musi nawiązywać wizerunkowo do marki jaką promuje.
Kolejny kluczowy element to styl rysunku. W tym miejscu wypada się na chwilę zatrzymać i dobrze to przemyśleć. 
Rysując infografikę sklepu z zabawkami nie możemy przecież ilustracji zbudować ciężką szarpaną kreską, i przeciwnie, tworząc infografiką dla firmy zaopatrującej zawodników MMA w rękawice i worki brokerskie nie narysujemy lekkiej i wylizanej grafiki. Ktoś powie, że mówię o rzeczach oczywistych - wiem, ale to właśnie o tych oczywistych i fundamentalnych zasadach często zapominamy i zamiast trzymać się podstaw kombinujemy i wymyślamy cuda na kiju, które bez tych podstaw na nic się zdadzą.

Key Visual 

Szczytem marzeń było by, móc się poruszać ramach wizerunku marki opracowanego z wykorzystaniem zasad key visual, ale powiedzmy sobie szczerze, że takich brandów w naszym kraju jest jak na lekarstwo.
Jednak brak opracowanego wizerunku w myśl Key Visual'u nie musi nas blokować. Rysując infografiki, spokojnie możemy postępować zgodnie z podstawowymi założeniami Key Visual'u.
Wystarczy, że założymy jakieś charakterystyczne wspólne elementy każdej z grafik. Dobrym przykładem takiego myślenia jest butelka Coca Coli. Nawet jak znajdziemy niewielki fragment szkła po rozbitej butelce Coca Coli, dalej bez problemu odgadniemy, że to to jest właśnie kawałek szkła z butelki po tym konkretnym, a nie innym napoju.

Brand Hero

Kolejną dobrą metodą jest opracowania tzw. Brand Hero. i żeby to zrobić nie musi być to zaraz zlecenie za 50.000 zł ( marzyłbym o takim ) Brand Hero można opracować w kilka godzin, a infografiki zyskają na tym ogromną wartość w kategorii "zapamiętywalności" wizerunku - Szerzej o Brand Hero też niebawem będzie :)


Rozpoznawalny font.

O ile w swojej identyfikacji wizerunkowej klient nie ma jasno wyznaczonych fontów - bo na przykład wszystkim, co klinet dostał w ramach identyfikacji wizerunkowej jest tylko znak Logo - możemy sobie pozwolić na manewry na tym gruncie. Oczywiście nie możemy dać się ponieść artystycznej fantazji, font powinien nawiązywać do charakteru logo. Jeżeli chcemy pokusić o szersze działanie na polu typografii, warto jest poszukać takiego fontu, który ma wiele krojów, ale też be z szaleństwa. Na potrzeby infografiki w zupełności wystarczą nam 2 style, jeden do nagłówków, a drugi na użytek treści. Generalnie jest to jedna z ważniejszych zasad projektowania graficznego. Cobyśmy nie robili, powinno się korzystać maksymalnie z dwóch fontów. Dobrą praktyką jest również mieszanie fontu szeryfowego z bezszeryfowym np. szeryfowy jako nagłówek, bezszeryfowy jakoś treść.


 Na koniec jeszcze jedna zajebiście ważna sprawa w temacie fontów - Licencja. Wiecie ile kosztuje licencja na popularnego Ariala, by móc go w pełni wykorzystać komercyjnie ? Podejrzewam, że kapcie wam spadną - 330 dolarów i to tylko do dwóch krojów, a pamiętajmy, że Arial ich 5.
Powiecie - a kto tego przestrzega.
Pamiętajcie, to co robicie na umowie o dzieło dla klienta, należy do klienta - bo wam za to zapłacił, ale wy sprzedajecie prawa autorskie majątkowe do swojego dzieła wraz oświadczeniem, że dzieło jest w pełni waszą własnością intelektualną  i nie ma osób trzecich, które mogły by zabiegać o prawa autorskie.
I jeżeli ktoś uprzejmy się przyczepi do waszego klienta, może być lipa.
Jest na ten cały ból jedno dobre rozwiązanie, mianowicie fonty z licencją otwartą. Tu z pomocą przychodzi na wujek Google, a konkretnie Google Fonts.
I nie przedłużając jeszcze jedna mała podpowiedź, a by mieć dostęp do fontów z polskimi znakami wystarczy wybrać filtrowanie Languages i latin extended.
Ja z tego rozwiązania korzystam w swojej pracy już od bardzo dawna i nie zdarzyło się jeszcze tak, bym musiał poszukiwać fontów gdzieś indziej.

Bay! - i zapraszam na www.pawelblonski.pl











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP