Wizerunek rysownika - No trza o to zadbać :)


Ostatnimi czasy, czyli od kilku lat, trochę osób, czyli cholernie dużo pytało mnie gdzie może zobaczyć moje prace, nastawała wtedy chwila zadumy i odpowiadałem:

-To ja podeślę na maila.

Po tak "profesjonalnie" udzielonej odpowiedzi zawsze następowała ta czynność, którą każdy z nas dobrze zna, czyli zamaszysty strzał z plaskacza we własne czoło, co jest najgłupszym przejawem nadziei na to, że to swoiste selfie zmniejszy zażenowanie samym sobą.

Po kilku ostatnich takich epizodach stwierdziłem, że najwyższa pora coś z tym zrobić. Zdałem sobie sprawę z tego, że brak posiadania własnej strony w moim przypadku jest po prostu hipokryzją w czystej postaci.
Jestem projektantem stron internetowych od prawie dziesięciu lat, mam na swoim koncie kilkaset projektów webowych, a to właśnie w mojej osobie przysłowie, że szewc bez butów chodzi, znalazło swoje wcielenie.
Postanowiłem coś z tym zrobić, tak się złożyło, że mój wieloletni przyjaciel jest nieziemskim programistą, więc powiedziałem...

- Muszę mieć stronę !
I stało się ! Mam! Jest tutaj: PawelBlonski.pl
Ale zanim to powiedziałem, powiedziałem też do siebie.
- Muszę mieć wizerunek ! I też się stało ! Mam!

A jak to się stało ?
A czy wy wiecie jak cholernie ciężko jest zaprojektować coś dla siebie ?
Dziesiątki razy opracowywałem wizerunki różnych firm, dziesiątku razy próbowałem zaprojektować coś dla siebie i zawsze kończyło się, że jak się nie obrócić dupa z tyłu !
Nigdy nie byłe zadowolony, zawsze przekombinowałem, zawsze źle, aż w końcu powiedziałem samemu sobie, że jak teraz, nie uda mi się zrobić sobie dobrze... Projektu ! (nie śmiać się) To zlecę to komuś innemu :) - Mówię, nie śmiać się!
Aż tu w końcu, bez zbędnego napinania się pomyślałem sobie, że moja strona i mój wizerunek będzie po prostu moimi ilustracjami - będzie komiksem.
Wiadomo, przegiąć nie można, musi być to jednak przystępne dla większości w odbiorze, ale wyszło mi właśnie coś takiego. Zerknijcie na wizytówkę:


I tak przy okazji, uprzejmie proszę wszystkich niepoprawnych estetów o pohamowanie komentarzy typu - Ja bym to zrobił tak, czy tak - To powinno być tak i tak itd., itp.
Od razu odpowiadam. A ja bym tak nie zrobił i nie zrobię i nie powinno być tak i tak, jest tak jak jest i jestem zadowolony - O!
W tym przypadku, jestem gotów przyjąć jedynie przejawy zachwytu, euforii i innych nieszczerych oznak uwielbienia.

Bay! - PawelBlonski.pl

16 komentarzy:

  1. Pozwoli Pan sobie, że ostatni akapit to ja chyba sobie wezmę w cudzysłów, wydrukuję i oprawię w ramkę. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę zaszczycony :) - Rozumiem, że to jeden z tych przejawów ?

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uważam że jest źle nie estetycznie i ogólnie od tyłu ale sam zrobił bym tak samo więc jest git ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, zmagasz się z tym co ja na początku utworzenia firmy i ze dwa miesiące temu, jak stwierdziłam, że jednak nie będę się reklamować, jako firma tylko jako ja (wiesz, marka osobista itd.). Miałam to samo, przez pół roku chodziłam bez wizytówek, logo też robiłam z pół roku, chociaż dla klientów potrafię zrobić w jeden - dwa dni i otrzymać akceptację! Długo trwało zanim się ogarnęłam, ale jak widać, trzeba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma nadzieję, że mogę powiedzieć - Zmagałem się. Wydaje mi się, że się udało :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. na pewno jest to oryginalny pomysł i tym będziesz się wyróżniał :D
      Jeszcze nie widziałam wizytówek z komiksem :D

      Usuń
    3. Mam wrażenie, że jak projektujemy dla siebie to zapominamy o wszystkim, o zasadach i definicjach i ta cała wiedza jaką mamy jakby nas nie dotyczyła, jakoś nas zatumania. Wizytówka powinna być w moim zrozumieniu odzwierciedleniem tego kim jesteśmy i co robimy, potraktowałem to dosłownie :) I jest.

      Usuń
    4. No wiesz, to nie jest tak, że tylko graficy i osoby kreatywne mają problem z wymyśleniem sobie całej tej otoczki wizualnej. Bardzo dużo przychodzi do mnie osób, które nawet nie wiedzą, jak chcą nazwać firmę, albo pytają się mnie czy ich nazwa jest ok (nie żebym się na tym znała). Ja wybrałam nazwę firmy od tego, jak mnie chłopak nazywa, tj. buraczek i tak powstał Sweet Beet :P Stwierdziłam, że burak będzie świetny w logo, ale nad samym logo ślęczałam też z dobre pół roku.
      Myślę, że największy problem jest w tym, że nie wiemy czego chcemy. Nie mamy jeszcze takiego dokładnego biznes planu w głowie, jak chcemy to rozegrać. Nie chcemy się zamykać na część odbiorców, a przecież pierwsza zasada dobrego projektu - to określić grupę docelową. Myślę, że wielu osobom, które zakładają firmę lub wkraczają na ścieżkę freelancera, brakuje podstaw marketingu - ot, cały problem :P

      Usuń
  5. Hej. Możesz napisac artykuł o tym jak i gdzie szukać zleceń? :P

    OdpowiedzUsuń
  6. HEHEHE - Artykuł mogę napisać, ale czy to komuś pomoże ? Nic odkrywczego raczej nie napiszę, jakbym miał na to złoty środek jeździłbym pewnie wymożonym suwem, a nie starą nubirą :D Choć z drugiej strony na brak pracy nie narzekam, a finanse to raczej kwestia lukratywności zleceń = znajomości, a tu zawsze mogło by być lepiej. Wydaje mi się, że każdy musi znaleźć swoją ścieżkę,a to zawsze wymaga pracy i czasu - no chyba, że się jest geniuszem to wtedy pracodawcy będą szukać ciebie :)Ale ok. mam jakieś przemyślenia z tym związane i pewnie coś skrobnę.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, to niesamowite, że taka sytuacja jest wszechobecna w świecie ilustracji. Kwestia własnego brandingu jest często pomijana. Na szczęście swiatli ludzie w końcu do chodzą do tego momentu i wcielają w życie własny branding. Nie powinno się to czytyc tylko wizualnej odsłony - wizytówki, strona. Warto zadbać też o wizerunek osobisty, wczytać się w wiedzę pomagająca siebie sprzedać. Jest taka pani fotograf o nazwisku Star. Polecam przejrzeć Youtube. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :) Takich wizytówek jeszcze nie widziałam u nikogo. Są naprawdę zachęcające. Od teraz pewnie nie będzie się Pan mógł opędzić od klientów, którzy też chcieliby mieć komiksowe wizytówki. To jest hit! Gratuluję kreatywności!

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bym to zrobiła inaczej.. he he żartuję! Piękna wizytówka spoczywa już w moim portfelu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dość, że fajnie rysujesz,to jeszcze fajnie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń

TOP