Kreatywna ulotka w 2 godziny. Projekt, przygotowanie do druku i wysłanie do drukarni.

 

Co, gdy nie ma czasu na projektowanie logotypu?

Ostatnio - kilka dni temu, zadzwoniła do mnie, około 9 rano - koleżanka z prośbą, a raczej informacją, że potrzebuje ulotkę dosłownie na już, na dziś, na wczoraj, ale nie ma nic. Żadnej identyfikacji, żadnego logo, kompletnie nic.
Miała tylko nazwę, całkiem fajną, i może to był klucz do tego, że udało się tą ulotkę zrobić tak szybko.


Żeby było jasne, dzieli nas odległości 250 km, więc wszystko musiało zostać załatwione online.

W pierwszej kolejności poszło na tapetę logo. Chwilkę pomyślałem i doszedłem do wniosku, że za projektowanie logotypu nawet nie mam się co zabierać - stworzyć dobre logo, ot tak z biegu, po prostu się nie da - powstanie jakieś gówno, pod którym nie będę się chciał podpisać.
Zrezygnowałem więc z tradycyjnego znaku logo i postanowiłem podejść do tematu trochę inaczej. Miałem do dyspozycji tak na prawdę tylko nazwę, bardzo fajną, i kilka podstawowych informacji.
To, że koleżanka jest zawodową opiekunką do dzieci i ... No, to chyba tyle tych informacji. Nie liczę danych teleadresowych i ofertowych.
Podjąłem szybką decyzję, że zamiast tradycyjnego logo narysuję prostą i zwartą ilustrację przedstawiającą "planetę dom", bo właśnie taką nazwę miała opracowaną moja koleżka - PLANETA DOM. Dodam, że koleżka na imię ma Aneta :)



Po 25 minutach miałem gotową prostą ilustrację, a zarazem motyw na całą ulotkę. Pozostało już tylko poukładać resztę elementów i gotowe.
Co nie znaczy, że to jest takie prościutkie, ale na pewno o wiele prostsze, choć mniej przyjemne od tego, co już miałem za sobą. W pewnym momencie coś mi nie pasowało. Pomyślałem, że dobrze by było zamknąć kompozycję dołem. Wykonanie prostego zabiegu, jakim było dorysowanie trawki i drzewka na samym dole oraz powtórzenie nazwy, rozwiązało sprawę.

 
Druga strona ulotki nie sprawiła już żadnej trudności. Odwróciłem wertykalnie rozmieszczenie niektórych elementów i temat zamknięty.


Zostało już tylko znalezienie drukarni, która bardzo szybko zrealizuje zlecenie. Całe szczęście nie ma z tym problemów. Skorzystałem z usług jednej z wielu drukarni internetowych i koleżanka równe 1000 ulotek miała na następny dzień o 10 rano już u siebie w domu.

Bay. PawelBlonski.pl

3 komentarze:

  1. To ja trochę bardziej szczegółowo opowiem o tej ulotce....:) Paweł jest moim kolegą ze szkolnej ławy...taka znajomość na całe życie:) z podobnym patrzeniem na świat, poczuciem humoru i "pozytywnym wariactwem":) Jeden z nielicznych ludzi do których można zadzwonić i powiedzieć "Ratuj!!!!!":) Ulotka to nie tylko kawałek papieru ale też ogrom serca wrażliwości i kreatywności:) Większość rodziców podsumowała ją tak: "Hurrra!!!!Wreszcie coś innego! Bo dla dzieci nie musi być różowo, misiowo i plastikowo!") Uwielbiam Cię Pawełku:) i powtarzam po raz enty...Jesteś GENIALNY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mnie zatkało :) - Ja już nic nie piszę...

      Usuń
  2. Bardzo interesujący pomysł. Warto zastanowić się nad taką formą ulotki, coś nowego na rynku, coś co nie trafi od razu do śmietnika. Gratuluję twórczości.

    OdpowiedzUsuń

TOP