iPad pro 12,9 - Doskonały tablet dla rysownika

Długa przerwa za mną. Dużo się działo w moim życiu zawodowym i głównie właśnie to wpłynęło na poważne zaniedbanie blogowych obowiązków. Tydzień za tygodniem śmigał, a ja nie mogłem znaleźć chwili czasu na mojego bloga. W takim zawieszeniu minęły mi trzy miesiące. Powiem szczerze, że cholernie mi brakowało tego wysypywania z siebie zalegających pokładów informacji, którymi warto się podzielić. Pomyślałem, że opisanie sprzętu jakim jest iPad pro 12,9 jest dobrym tematem na przerwanie ciszy. iPada pro kupiłem z początkiem lipca, także już dobrą chwilę na nim pracuję, dlatego myślę, że mogę o wiele więcej powiedzieć na jego temat od osób recenzujących ten sprzęt na gorąco po dwu-trzydniowej zabawie. Zapraszam, bo sprawa jest warta poświęcenia chwili uwagi.

Kupić, czy nie kupić? Drogie pytanie.

Decyzja o zainwestowaniu wcale nie małych pieniędzy w ten sprzęt dojrzewała w mojej głowie naprawdę długo. Jakieś dwa lata temu na rynek wszedł pierwszy iPad pro, który był niemałym przełomem. Reklamowany przez Apple jako sprzęt do pracy dla osób kreatywnych rozbudził moją wyobraźnie o swobodnej pracy nieskrępowanej miejscem jej wykonywania. Chęć wyrwania się z pracowni wiele razy była gigantyczna, a możliwości pracy mobilnej z posiadanym wówczas sprzętem po prostu żadne.


Zacząłem czytać. Czytać i oglądać. Dziesiątki filmików, artykułów, recenzji, wywiadów z artystami. Szukałem choćby jednej recenzji, która byłaby napisana bądź nagrana w sposób obiektywny, szczery i niezmanipulowany. Kiedy na takie już trafiałem, to niestety były to wypowiedzi osób o bardzo miernych umiejętnościach. Nie zrozumcie mnie źle, na tle wielu z was sam mam mierne umiejętności, ale szukałem opinii zawodowego rysownika, kogoś, komu iPad pro sprawdził się jako narzędzie do zarabiania pieniędzy. Nie znalazłem takiej jednoznacznej recenzji. Jedyne co mogłem zrobić, to wyciągnąć średnią z tych wszystkich materiałów i podjąć decyzję. Kupić, czy nie kupić?

iPad pro 12,9' drugiej generacji - Kupiłem.

Kupiłem iPada pro 12,9' o pojemności 64 gb. Wielu z was może myśleć, że to mała pojemność. Uwierzcie mi na słowo, jest to pojemność całkowicie wystarczająca. Wszelkie pliki i tak trzymam w chmurze na iCloud, więc Pamięć iPada mam zajętą w kliku procentach przez aplikacje i to tyle.

Etui

Następnym krokiem był zakup odpowiedniego etui. Nie chcę reklamować konkretnego ponieważ uważam, że każdy powinien wybrać etui według własnych preferencji i możliwości finansowych. Ja wybrałem etui, które odpowiednio zabezpieczy mój sprzęt, a przy okazji pozwoli na kilka konfiguracji ułożenia tabletu. Na pewno warto kupić etui od producenta, który jest oficjalnym partnerem firmy Apple, da nam to pewność, że etui będzie idealnie skrojone pod nasz sprzęt. Ceny takich etui na iPada pro 12,9' wahają się w granicach od 150 zł do nawet 1000 zł. Ja za swoje dałem około 250 zł.


Ekran i pierwsze wrażanie.

iPad pro 12,9' robi naprawdę ogromne wrażenie. Nie będę opisywał estetyki wykonania i parametrów technicznych sprzętu, bo o tym przeczytacie sobie na stronie Appla.
Rozmiar i proporcje iPada są bardzo zbliżone do kartki A4, co dla mnie osobiście jest bardzo wygodne i naturalne, w przeciwieństwie do proporcji 16:9 tabletu Wacom Citiq 13 hd, na jakim mam przyjemność pracować od dwóch lat. Nie jestem w stanie znaleźć uzasadnienia dla proporcji Wacoma, bo praca na szerokim, a niskim ekranie jest porostu niewygodna.
Gabaryty sprzętu, dla mnie jako dla rysownika są nieocenionym atutem, ale nie polecałbym iPada pro 12,9' osobom, które chcą sobie kupić ten sprzęt jako urządzenia do przeglądania internetu. Ja osobiście uważam, że jest to po prostu niewygodne, właśnie z racji wielkiego rozmiaru. Ja w tym momencie zazwyczaj sięgam po mojego starego, poczciwego, małego iPada Air, ponieważ iPad pro 12,9' = praca.


Odbicia promieni słonecznych

Apple reklamowało nowego iPada pro między innymi pod kątem rewolucyjnego ekranu, który lepiej sobie radzi z odbijaniem promieni słonecznych - w sensie, że nie robi nam się lustro z ekranu, gdy pracujemy w pełnym słońcu. Prawda jest taka, że lustro i tak się robi, ale da się swobodnie pracować. Redukcja odbić jest naprawdę zauważalna w porównaniu do ekranów ze starszych modeli.   

Piórko

Szczerze powiem, że miałem bardzo mieszane uczucia co do piórka. Moja łapa przez lata przyzwyczajona do opasłego stylusa Wacoma przypomniała sobie jak to jest trzymać w ręku po prostu ołówek. Dokładnie w tym miejscu zadziałała magia i geniusz designerów z Appla. Piórko jest w swoich proporcjach bardzo zbliżone do tradycyjnego, drewnianego ołówka, przez co pracuje się nim bardzo naturalnie. Wydaje mi się, że każdy rysownik to doceni.


Interakcja piórka z ekranem.
Na początku postrzegałem to jako wadę. Kolejny raz muszę przywołać przyzwyczajenia z Wacoma do porównania. Na tabletach Wacoma ekran/podłoże ma inną fakturę. W interakcji z końcówką piórka powstaje swoiste tarcie co w efekcie przypomina kontakt ołówka, czy to pisaka z kartką papieru. Jak już zapewne się domyślacie, na iPadzie tego efektu nie ma. Ekran jest gładki, końcówka piórka wykonana jest z twardego, aczkolwiek dość charakterystycznego w dotyku wysokiej jakości plastiku. Rezultat jest taki, że piórko gładko ślizga się po ekranie. Na początku mi to przeszkadzało, ale teraz po dłuższym czasie obcowania z iPadem kompletnie mi to nie przeszkadza, a wręcz spodobało mi się to, a na pewno nie jest to dla mnie jakąkolwiek wadą.
Precyzja. 
Jest powalająca. Precyzja i intuicyjność pracy piórkiem jest gigantyczna i na żadnym polu nie ustępuje tabletom Wacoma. W tym temacie nawet nie ma sensu pisać szerzej. Jest naprawdę super.
Aha, i jeszcze jedno, piórko trzeba ładować, ale czas ładowania jest fenomenalnie krótki. Dla przykładu powiem, że 15 sekund ładowania wystarczy na około 30 minut pracy.

Bateria.

Producent twierdzi, że bateria ma starczyć na około 10 godzin pracy na pełnym obciążeniu. W tym miejscu producent troszkę miną się z rzeczywistością. A może te dane mówią o pracy iPada bez piórka. Rzeczywistość  jest następująca: Na wydajną, nieprzerwaną pracę z piórkiem na pełnym podświetleniu ekranu iPad pro pozwoli nam przez około 5 godzin. Wynik ten jest deklasujący wszystkie inne tablety do rysowania dostępne na rynku pod kątem pracy mobilnej.


Aplikacje i praca na iPadzie.

Myślę, że na ten temat powinienem poświęcić cały osobny post, ale czym stałby się ten wpis bez poruszenia tego zagadnienia. I znowu powiem, czego nie zrobię. Nie napiszę tutoriali do każdej z aplikacji. Za to zaoszczędzę wam wielu godzin jakie musielibyście spędzić na przesianiu i oddzieleniu aplikacji godnych uwagi i pieniędzy od tych, które tylko zapchają i bezproduktywnie zaśmiecą wam iPada. Więc bez owijania, a kolejność przypadkowa:




MediBang Paint - Jeżeli ktoś myśli, że wszystkie dobre aplikacje na iPada muszę kosztować, to ta apka jest sztandarowym zaprzeczeniem tej reguły. Jest to moim zdaniem najlepsza, w pełni profesjonalna i co lepsze bezpłatna aplikacja do rysowania komiksów i nie tylko. Moim zdaniem pozycja obowiązkowa. Aplikacja mało znana, ale jak dla mnie niezastąpiona.



Autodesk SketchBook pro - Warto mieć tą aplikacje, warto bezpłatną wersje rozszerzyć o narzędzia "pro" co kosztuje o ile pamiętam 20 zł.



Procreate: Aplikacja z najwyższej półki, choć cenowo w mojej ocenie głównie dla osób bardziej malujących niż rysujących.



Concepts: Aplikacja do rysowania i projektowania - naprawdę warto wydać na nią kilka złotówek.



Autodesk Graphic: Jedyna z wielu testowanych przeze mnie aplikacji do grafiki wektorowej, która możliwościami niewiele odstaje od Adobe Ilustratora w wersji na komputery stacjonarne.


Affinity Photo: Aplikacja za 100 zł, ale każdą złotówkę z tej stówki warto wydać na ten kombajn do grafiki rastrowej. Wielu twierdzi, że Affinity Photo ma szersze możliwości od desktopowej wersji PS. Ja bym w tej ocenie nie poszedł aż tak daleko, ale na pewno, na chwilą obecną jest to jedyna prawdziwa alternatywa dla Photoshopa na urządzenia mobilne.

Na jakie aplikacje stracicie czas? Nie powiem tego po nazwach, ale resztę ja wywaliłem z iPada i tyle.

Czy warto kupić iPada pro 12,9 cala pierwszej generacji?  

Uważam, lepiej kupić już iPada pro drugiej generacji, bo za pierwszą wersję też zapłacicie nie mało, a różnica w technologii jest ogromna.

Zakończenie.

Wielu zapewne powie, nie stać mnie na to. Owszem jeżeli rysowanie traktujecie jako hobby, to na pewno nie ma sensu wydawać kilka tysięcy dla zabawy. Jeżeli jednak rysowanie, grafika, ilustrowanie to wasz zawód i chcecie uprawnić i uprzyjemnić sobie pracę, to uważam, że na chwilą obecną iPad pro 12,9' nie ma sobie równych.

Poniżej kilka prac wykonanych od A do Z na iPadzie.






 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP